Obecne współprace:

- Każdy z nas ma 80 kilogramów wyposażenia, które ciągniemy na pulkach, czyli specjalnych sankach. Zabraliśmy jedzenie na 30 dni marszu na nartach, będziemy samowystarczalni - mówi Mateusz Waligóra.

Wraz z Łukaszem Superganem dotarli na Grenlandię pod koniec kwietnia. Ich projekt nosi nazwę Polish Greenland Expedition, nawiązującą do pierwszej polskiej wyprawy ze Lwowa na tę wyspę, którą odbyli przed II wojną światową Aleksander Kosiba i Albert Jahn – późniejsi profesorowie Uniwersytetu Wrocławskiego. Ekspedycja Waligóry i Supergana otrzymała oficjalny numer A-22-750, nadany przez lokalne władze.

Obaj polscy podróżnicy mają bogate doświadczenie w pieszych przejściach ekstremalnie trudnych tras, a raczej – bezdroży. Supergan dokonał zimowego trawersu Islandii zaś Waligóra jako pierwszy przeszedł mongolską część pustyni Gobi.

Po uzupełnieniu zapasów i wypożyczeniu broni, co jest wymogiem władz lokalnych wobec osób przemierzających arktyczną wyspę, dwaj Polacy ruszyli z osady Kangerluusuaq do oddalonej o 600 kilometrów zlokalizowanej na wschodnim wybrzeżu Grenlandii osady Isortoq.

Pierwsze dni wyprawy były bardzo trudne. Polacy musieli mierzyć się z porywistym wiatrem, silnym mrozem, lodowymi szczelinami i awariami sprzętu. Mimo to są w dobrych nastrojach i formie i kontynuują zaplanowaną trasę. Ze światem kontaktują się dzięki telefonom satelitarnym, a czas wolny od wędrówki przeznaczają np. na przekazywanie wiedzy za pomocą filmów publikowanych na platformie Facebook.

Marka Dafi wspiera Mateusza Waligórę w jego podróżniczych projektach. W ubiegłym roku mężczyzna, jako ambasador kieleckiego producenta filtrów do wody, odbył wędrówkę polskim wybrzeżem Morza Bałtyckiego. Rok wcześniej przeszedł trasę wzdłuż Wisły. W swojej działalności zawsze stawia mocny akcent na aspekty ekologiczne i edukacyjne, zwracając uwagę na problem zanieczyszczenia Bałtyku czy wymierania gatunków żyjących nad naszym morzem. Podkreśla, że wspólnym mianownikiem dla jego poprzednich wypraw była woda.

- Tym razem ta woda także będzie dla mnie bardzo ważna, bo głównym celem, do którego przygotowuję się od wielu lat, jest samotne dojście na biegun południowy. Na Grenlandii także będziemy się przyglądać jak sytuacja wodna i klimat w Arktyce ulegają przemianie – tłumaczy Waligóra.

Podczas wyprawy na Grenlandię oraz przyszłej eskapady na biegun południowy, podróżnik może liczyć na wsparcie kieleckiej firmy. W ekstremalnych warunkach testuje także produkty przez nią oferowane.

- Troska o środowisko naturalne jest jednym z fundamentów działalności naszej firmy. Angażujemy się w wiele akcji oraz inicjatyw związanych z ekologią - mówi Maciej Bursztein, członek zarządu, dyrektor ds. rozwoju Formaster Group, właściciela marki Dafi. – Aktywnie propagujemy ideę less waste, czyli ograniczania domowych strumieni odpadów poprzez sięganie po produkty wielorazowego użytku. Jedna butelka filtrująca Dafi z wymiennym filtrem jest odpowiednikiem 200 jednorazowych butelek z wodą ze sklepu – dodaje.

Mateusz Waligóra i Łukasz Supergan są już w jednej trzeciej swojego trawersu przez Grenlandię – z 600 kilmetrów pokonali jak dotąd ponad 200. Znajdują się powyżej wysokości 1800 metrów nad poziomem morza i przed nimi przejście przez najwyżej położone obszary na trasie – grenlandzki lądolód w niektórych miejscach sięga wysokości niemal 3000 metrów nad poziomem morza.